Temat: Kto dostał najwięcej głosów w Polsce?
ALE BZDURY!!!!
Gdańsk: 460 tyś. mieszkańców
Kraków: 750 tyś. mieszkańców
Warszawa: 1 567 tyś. mieszkańców
Kaczyński największe poparcie?!?
Głosowało na niego około 10% mieszkańców Warszawy (1mln567tyś mieszk.). Na Tuska
głosowało w 460 tyś. mieście - 17%!!!!
Nie mówiąc już o Panu Ziobro, który otrzymał poparcie 16% (w stosunku do liczby
mieszkańców Krakowa), czyli 6% większe niż Kaczyński u siebie! I kto powinien
był kandydować na prezydenta? :] Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Oddzielić Bielsko od Białej - dość tego nowotworu!
> Ja sie mam cudownie. Nie narzekam. Jedni przyjeżdżają do tych miast, inni
> wyjeżdzają. Jeśli znowu tak cudownie byłoby w KR czy WR to liczba tych
> mieszkańców powinna rosnąć w stosunku do wybudowanych mieszkań a nie maleć
> (tylko proszę nie tłumaczyć tego ujemnym przyrostem naturalnym
W Krakowie liczba mieszkańców rośnie podobnie jak terenów wokół Krakowa
We Wrocku spadła o 2-3% w ciągu 10 lat, czyli niewiele...nowe mieszkania nie
koniecznie muszą być napędzane przez ludzi z zewnątrz... Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Czy robicie w Krakowie kariery?
Ponieważ pracuję i w Krakowie i w Zagłebiu
Nie widzę zasadniczych różnic w naturze firm
Kraków dla większości mmieszkańców Małopolski Zachodniej
jest czymś normalnym
Trudno mówić aby mieszkańcy powiatu chrzanowskiego przenosili się do Krakowa
1) Liczba mieszkańców powiatu lekko rośnie
2) Liczba mieszkańców Krakowa nie rośnie
3) w 2002 oddano 177 mieszkań
4) w 2003 oddano 492 mieszkania !!!!! - drastyczny wzrost
5) Piła Kościelecka ,Dulowa,Psary ,Młoszowa ,Babice ,wygiełzów
to znacznie atrakcyjne miejsca w których budują się mieszkancy Krakowa
ale też Sosnowca,Dąbrowy,Katowic czy Jaworzna
Wsród moich znajomych 80% uczyło sie w Krakowie
30% pracuje w Krakowie
Chociaż tendencja jest taka siedziba firmy w Trzebini
a przedstawicielstwo w Krakowie
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Czy robicie w Krakowie kariery?
> Trudno mówić aby mieszkańcy powiatu chrzanowskiego przenosili się do Krakowa
> 1) Liczba mieszkańców powiatu lekko rośnie
> 2) Liczba mieszkańców Krakowa nie rośnie
> 3) w 2002 oddano 177 mieszkań
> 4) w 2003 oddano 492 mieszkania !!!!! - drastyczny wzrost
To nie do konca tak - mnostwo ludzi jesta "fikcyjnymi" mieszkancami powiatu, bo
ciezko w Krakowie wynajac mieszkanie z meldunkiem. Dlatego tez liczba ludzi w
Krakowie nie rosnie. Poza tym ludzie zamozniejsi buduja domy pod Krakowem -
Zabierzow, Zielonki, itp itd. Natomiast liczba mieszkan to glownie efekt
ogolnej poprawy w branzy. Popatrz na liczby budowanych mieszkan w Krakowie... Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: komu podoba się Śląsk??? Są tu tacy????
malop jak zwykle wyskoczył z tezą niczym nie popartą!!!
napisz drogi malopie skąd masz te dane!!!!
bo z tego co wiem to Śląsk zawsze miał stosunkowo dużo lasów, jeszcze przed
reformą administracyjną jak było woj. katowickie.
Tak wiec napisz nam drogi malopie skąd wziąłeś te 35% (i napis zdla porównania
ile jest np w innych ościennych województwach), bo np z liczbą mieszkańców
Krakowa i Łodzi już się popisałeś i udowodniłeś że piszesz nieprwdę!!! Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Jaki byłby Kraków, gdyby nie powstała Nowa Huta ?
Jak wszyscy uważam, że dzielnicy tej nie powinno się lokować na najżyźniejszych
ziemiach. Ale z drugiej strony, gbyby nie było NH, to liczba mieszkańców
Krakowa byłaby mniejsza o jakieś 300 tys. ludzi ( dzielnica NH + bloki dla
pracowników huty w różnych częściach miasta). A więc Kraków byłby mniejszy od
Wrocławia, Poznania, a może i Gdańska. A mniejszy oznacza mniej
znaczący,pozbawiony inwestycji. Obecnie nie ma to tak dużego znaczenia jak w
czasach komunistycznych. Gdyby więc nie było tej dzielnicy, to Kraków byłby o
wiele mniej znaczącym ośrodkiem miejskim, a może nawet i akademickim.
Mimo wszystko cieszę się więc, że NH jest dzielnicą Krakowa. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Nowe studium, zmiany w planach
Wiocha to wysokościowce, a nie troska o ludzki
wymiar zabudowy. I ta wiocha przez wielu przemawia, panie Grzesiek. Bo tylko
wieśniakowi imponuje beton, szkło i zasłonięte niebo.
Czy ja się mylę, czy to jest ten sam profesor, którego z ulgą pozbyto się z
Warszawy, bo mieli dość jego księżycowych pomysłów?
A po co w Krakowie tyle biurowców, skoro już wszyscy płaczą, że tych, co są w
trakcie budowy, nie ma kto wynająć?
Po co rozszerzać Kraków kosztem pięknej otuliny Parku Narodowego, skoro w
samym mieście są hektary niewykorzystanych miejsc, np. po Madro, po
Szadkowskim, po MPK na Nullo - żeby spojrzeć tylko na maleńki kawałek miasta?
Liczba mieszkańców Krakowa się nie zwiększa, a to, że ludzi wyniosło pod
Kraków nie wynika wcale z braku miejsca, ale z cen. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Baseny, rehabilitacja i hotel na Cracovii
Baseny, rehabilitacja i hotel na Cracovii
Zadam sobie trochę trudu i zacytuję Państwu czym były w zamiarze
Prawdziwych Włodarzy Miasta te tereny za: Programem Inwestycyjnym
stoł.król.miasta Krakowa na okres 1937-44, wyd. 1938: "Park sportowy
w Krakowie: (zajmuje teren ) 20ha, objemuje szereg urządzeń
funkcjonalnie powiązanych , a stanowiących każde dla siebie jak
gdyby osobną całość i tak: stadion centralny o pojemnosci 30 000
osób z boiskiem zbiórek i miejscem dla pomieszczenia publiczności i
środków lokomocji, boisko lekkoatletyczne z trybunami na 7 000 osób,
jedno boisko pomocnicze z trybunami, 2 boiska ćwiczebne piłki
nożnej, amfiteatralne boisko dla tańców plastycznych (!) i ćwiczeń
kobiecych, szerg boisk siatkówki i koszykówki, 16 boisk tenisowych,
ślizgawkę, turniejowy kort tenisowy z trybunami ( w zimie
przeznaczony dla rozgrywek w hokeja na lodzie), boiska zapasowe,
wreszcie pływalnię z basenem kąpieliskowym, sportowym i dla dzieci.
Każda z grup tych urządzeń wyposażona jest w swoje szatnie i
natryski." Dla porządku przypomnę iż tuż obok znajdował się już Park
Jordana, a nieco w stronę miasta boisko i klub sportowy PTG Sokół, z
kolei dalej zaczynały się tereny podmiejskie, rekreacyjne. Liczba
mieszkańców Krakowa w roku 1937 wynosiła 246 723. Nie pytam o czasy
komunizmu...ale co porównywalnego zrobiono dla mieszkańców przez
ostatnie 20 lat? i drugie pytanie: dlaczego tereny te przechodzą w
prywatne ręce? dlaczego ODBIERA się je nam??a wreszcie dlaczego
przeznacza sie je pod zabudowe??? Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Ponad 500 osób bierze udział w krakowskim Marsz...
A dlaczego ten tekst jest taki hiper progejowski?
Geje cacy. Szli z nimi "zwykli krakowianie", a po drugiej stronie zadymiarze i
pseudokibice. Czy to sie podoba czy nie "nowoczesnej" GW, ogromnej liczbie
mieszkancow Krakowa manifestacje homoseksulaistow domagajacych sie uwielbienia,
nie podobaja sie. Nic mnie nie obchodzi kto sobie co do ktorej dziury wpycha w
domu, ale niech to zachowa dla siebie i nie wymaga tylko z tego powodu poklasku.
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Kraków będzie drugim miastem w Polsce pod wzglę...
Niezły dowcip. Proponuję lekturę 6 tomowej historii Krakowa. Szczególnie tom 3 -
dotyczący XIX i początku XX wieku. W XIX wieku Kraków był wiochą, która
wyróżniała się tym wśród miast monarchi CK że miała b. duzo księży i zakonników.
No i twierdzą. W pierwszej połowie XIX wieku liczba mieszkańców Krakowa to ok 40
tys. Do tego warto pamiętać że Kraków wtedy się mocno różnił od tego dziś - np.
Podgórze do początku XX wieku było ODDZIELNYM miastem.
Stolicą i centrum przemysłowo - administracyjnym Galicji był Lwów.
A autor artykułu też jest niedouczony. W międzywojniu (czyli ok 70 lat temu dla
mających problemy z liczeniem) kolejność to Warszawa - Łódź - Lwów. Z wiadomych
przyczyn kolejność ta zmieniła się po II wojnie światowej.
Pozdrawiam Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Narodowość lachowska
separatysci_limanowscy napisał(a):
> Zanim zabierzesz się za dyskusję, porównaj dwa wskaźniki: stosunek liczby
> mieszkańców Krakowa do liczby mieszkańców województwa, oraz procent budżetu
> wojewódzkiego, jaki zagarnia Kraków.
na takiej samej zasadzie mozna rozpatrywac limanowa i okoliczne wsie
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Uchylona decyzja w sprawie Parady Równości
Polscy homo sciagaja posilki z zagranicy
Czy w Warszawie bedzie tak jak w Krakowie?
Tak sie zastanawialem skad sie w Krakowie wzielo az kilkaset chetnych (to by
bylo okolo 1% liczby mieszkancow Krakowa) do udzialu w paradzie.
Okazuje sie, ze wedlug gazety "The Oregonian", wsrod uczestnikow byl np.
desant amerykanskich lesbijek studiujacych w Czechach:
oregonlive.com/news/oregonian/margie_boule/index.ssf?/base/living/10854866303540.xml
Pewnie bedzie tak i w Warszawie. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Uczestnicy parady importowani z zagranicy
Uczestnicy parady importowani z zagranicy
Tak sie zastanawialem skad sie w Krakowie wzielo az kilkaset chetnych (to by
bylo okolo 1% liczby mieszkancow Krakowa) do udzialu w paradzie.
Okazuje sie, ze wedlug gazety "The Oregonian", wsrod uczestnikow byl np.
desant amerykanskich lesbijek studiujacych w Czechach:
oregonlive.com/news/oregonian/margie_boule/index.ssf?/base/living/10854866303540.xml
Pewnie bedzie tak i w Warszawie.
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Nowy serwis o AKUMULATORACH (nie SP am -na razie ;-)
Witam Szanownych Grupowiczów!
Dla zaprzyjaźnionej firmy będę robił "po znajomości" serwis
dotyczący akumulatorów. Będzie to w pełni komercyjna strona (na
potrzeby promocji konkretnego zakładu), jednak ma ona posiadać
rozbudowany dział porad, informacji (zarówno obiektywnych jak i
subiektywnych) tzw. FAQów, może ciekawostek i innych.
Przewidywalny termin uruchomienia: przełom marzec/kwiecień
Do rzeczy:
Jeszcze na etapie wstępnego projektu chciałbym zapytać Was -
internautów i użytkowników aut (z akumulatorem każde) zarazem - co
chcielibyście znaleźć w takim serwisie...
Wiadomo, że promocje typu "Wydrukuj sobie kupon promocyjny" będą
dotyczyć wyłącznie wąskiej liczby mieszkańców Krakowa, ale
chciałbym, aby każdy nawiedzający taką stronę mógł skorzystać.
Dlatego więc będę wdzięczny za wszelkiego rodzaju wskazówki n/t
zawartości merytorycznej.
Chodzi także o to, żeby na tyle dopracować ten serwis na starcie,
aby później było jak najmniej "Pytań do eksperta". Dlatego prócz
wskazówek, możecie tu także zadawać pytania mając jednak świadomość,
że ja na nie teraz nie odpowiem. Dopiero hurtowo zebrane i
opracowane przez specjalistów (doświadczonego właściciela i
pracowników rzeczonego zakładu) (oj, zaleciało komercją...) będą
zamieszczone na stronie.
Już dziś ciśnie mi się np. takie pytanie: Czy cennik jest kluczową
informacją na takiej stronie. Wiadomo - konkurencja. Z drugiej
strony... itd.
Wiem, że w tym poście proszę o pewną wiedzę, która w innych
warunkach mogłaby być dość kosztowna, ale przecież, czego nie robi
się dla grupowiczów ;)))
Jeśli ktoś uważa, że nie należy takimi informacjami dzielić się
"bezinteresownie" niech po prostu zignoruje tego posta.
Jeszcze jedna sprawa. Sam raczej nie lubię jak na grupie pojawiają
się prośby "odpowiedzi na priva". Grupę czytuję jednak tylko w
domciu, gdzie siedzę na modemie. Pomimo ustawienia pobierania aż 500
nagłówków jednorazowo widzę, że właśnie taką liczbę postów dziennie
ściągam, co oznacza, że liczba ta na serwerze jest przekraczana.
Solennie przyrzekam śledzić ten wątek w Googlach, ale jeżeli ktoś ma
jakiś bardzo dobry (ważny, innowacyjny) pomysł i nie chciałby, aby
on gdzieś nie umknął, to proszę o kopię wiadomości również na
garl@poczta.fm - specjalnie dla was wymażę antyspamowe cyferki z
adresu zwrotnego ;)
Temat: Plan Dziewońskiego
Najprościej mówiąc dyskusja wsród urbanistów koncentruje się wokół tematu:
Kraków prowincja czy metropolia? Większość uważa, ze metropolia i to jaka:
katowicko - krakowska, co wobec potencjału Katowic, łatwości komunikacji wydaje
się być bardzo realne. Dalej: jakiego typu ma byc ta ,metropolia, no bo raczej
nie przemysłowa - a więc przede wszystkim; biznes, nauka.
Wiadmo, ze w Krakowie tak jak w ogóle w Polsce istnieje niedobór mieszkań,
przewiduje się że ilość mieszkań, by dorównać standartom eurpojeskim, musi
wzrosnąc pięciokrotnie! To jednak daje do myslenia, szczególnie gdy widzi się i
tak sporą dynamikę budownictwa mieszkaniowego. To oczywiste, że konieczna jest
w tym zakresie sensowna organizacja! Skądinąd od 1994 spada liczba mieszkańców
Krakowa, co jest wynikiem ucieczki poza jego obręb. W dawnych podmiejskich
miejscowosciach rosną nowe, ogromne dzielnice rezydencjonalne. W którymkolwiek
kierunku nie wyjeżdżalibyśmy z Krakowa - trudno dostrzec wyraźną granice
miasta. Jesli dodac do tego, ze większość ludzi i tak pracuje w ścisłym centrum
- od razu widac przyczyny chaosu komunikacyjnego i ciasnoty dróg dojazdowych. W
tym kontekście sprawa zagospodarowania miasta nie sporwadza się do budowy
jednego czy drugiego kondominium, to naprawde ogromnie ważna sparwa dla
wszystkich którzy tu mieszkaja i mieszkac będą. Faktem jest, ze ostatnie
decyzje władz miasta pozwlają poddać wątpliwość ich przyszłościowe myślenie.
Jak już trafnie zauważono: Kraków nie kończy się na Plantach i decyzje (lub ich
brak) podjęte teraz zaowocują w przyszłości - ofiarami mozemy być my sami. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Powtarzam: Wyrzucić samochody z centrum!
Wyrzucić samochody z centrum? Jak najbardziej!!!
Zgadzam się z autorem artykułu i zupełnie nie rozumiem przeciwników
ograniczenia ruchu aut w centrum miasta. Prócz krzyków, złości i obrażania
inteligencji swoich adwersarzy nie wnoszą nic do dyskusji. Nie spotkałem się w
żadnej z ich wypowiedzi z jakąkolwiek sensowną propozycją rozwiązania
problemów komunikacyjnych. Wszyscy raczej dążą do zachowania status quo, który
pozwolił by im dalej wygodnie wysiadywać za kółkiem swoich samochodów a pod
nosem mówić litanię gróźb pod adresem władz miasta i innych kierowców, którzy
robią korki. A prawda jest taka, że jeśli nic się nie zmieni czyt. nie
ograniczy się liczby samochodów wjeżdżających do centrum, będzie tylko gorzej.
Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców Krakowa i podmiejskich wsi i miejscowości
oraz rosnącą ich mobilnością ruch w mieście będzie się nieubłaganie zwiększał.
Miasto nie jest z gumy, niestety. Jeśli zwiększy się przepustowość ulic, to
zabraknie miejsc parkingowych, a wąskie gardła zmienią tylko swą lokalizację.
Jeśli zwiększy się ilość miejsc parkingowych, zwiększy się ruch i sprokuruje
nowe zatory. Każda osoba, która ma odrobinę wyobraźni musi się z tymi faktami
pogodzić. Ale może zwolennicy swobodnego ruchu samochodów w centrum chcą
trójpasmówki wprost pod parking podziemny na rynku i drogi ekspresowej na
trakcie królewskim?
Niestety wjazd do centrum musi się stać przywilejem dla wąskiego grona osób,
które tam mieszkają albo wykupią zezwolenia ze względu na pracę lub prowadzoną
działalność gospodarczą.
Z kolei miasto powinno mocno postawić na rozwój komunikacji zbiorowej
połączonej z siecią parkingów, oraz na budowę ścieżek rowerowych, które
pozwoliły by na bezpieczną jazdę. Transport zbiorowy będzie w stanie po tej
samej sieci dróg zapewnić większy ruch pasażerski. Musi się to stać niestety
kosztem ruchu samochodów osobowych i od jego ograniczenia te zmiany należy
rozpocząć.
Jeśli ktoś ma propozycję prostszego usprawnienia ruchu samochodowego w
Krakowie, myślę że wszyscy chętnie wysłuchamy jak w trzech krokach to uczynić. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Sam zdecyduj, ile dasz za mieszkanie
Sprawdź rocznik statystyczny nt. przyrostu liczby mieszkańców Krakowa, a potem
uruchom wyobraźnię, skąd ci ludzie się biorą. Podpowiadam: nie tylko z
urodzenia. Jak widać niektórzy powinni byli ciut dłużej pochodzić do szkoły Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Zamiast kamienic w centrum - supermagistrat
Pomysł jest ogólnie dobry ale...
nowy urząd musi być pod każdym względem nowoczesny i budowany z
myślą o przyszłości i stale zwiększającej się liczbie mieszkańców
Krakowa a więc : parkingi, liczba stanowisk obsługi, wielkość sal
obsługi itd. itp. powinny być zaprojektowane tak aby w przyszłości
można było obsłużyć 2x więcej obywateli niż obecnie w szczycie. (np:
jeśli obecnie wystarczająca jest liczba 1000 miejsc postojowych dla
aut to parking budujemy na 2000 z możliwością rozbudowy do 3000).
Lokalizacja w takim przypadku jest mniej istotna, natomiast
bezwzględnie ważna jest komunikacja, czyli: możliwość dojazdu z
każdej strony wygodną czteropasmową drogą, możliwość dojazdu kilkoma
liniami tramwajowymi oraz tzw. SKM. Oczywiście ważna jest również
informatyzacja urzędu i korzystanie z najnowocześniejszych
technologii, ale nie czarujmy się chwila, w której wszystko będziemy
mogli załatwić przez Internet jest jeszcze dość odległa, chociaż
powinno się to już zakładać w planach budowy nowego magistratu tak,
aby likwidowane stanowiska obsługi dało się zaadaptować do nowych
celów. No i oczywiście architektura - po prostu musimy się wznieść
poza powszechnie panującą w Krakowie miernotę i zbudować coś, co
będzie przede wszystkim funkcjonalne, wygodne i przyjazne dla ludzi.
Mnie osobiście marzy się architektura wtopiona w krajobraz
nawiązująca do form występujących w przyrodzie z dużą ilością
zieleni dobrym wzorem jest BUW w Warszawie. Natomiast
decentralizacja urzędu wcale nie musi polegać na rozrzuceniu po
całym mieście poszczególnych wydziałów. Decentralizacja ma zawsze na
celu ułatwić dostęp, przyśpieszyć obsługę, poprawić przepływ
informacji. Nowy UM to może być kilka budynków umieszczonych na
jednej działce a nie jeden wielki moloch i bieganina po korytarzach,
ale umieszczenie wszystkich wydziałów w jednym miejscu i
przeniesienie poza centrum Krakowa to moim zdaniem bardzo dobry
pomysł. Reprezentacyjna siedziba oczywiście powinna pozostać w
centrum w obecnym miejscu. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Mieszkania za mosty - radni o mieszkalnictwie
Drogi Panie Radny, takiej demagogii dawno już nie czytałam. Czyzby wróciły
czasy PRL-u? A co ma zrobic taka rodzina jak moja? Na mieszkanie komunalne
nawet nie mam szans. Mieszkam 20 lat w Krakowie i pracuję w tym mieście, płacę
podatki, ale nie mam stałego zameldowania. To jest nasze jedyne miejsce do
życia - tutaj mam pracę, dzieci szkoły, przyjaciół. Od zawsze wynajmuję
mieszkanie, płacąc samego odstepnego 1000 zł, bo nie mam zdolności kredytowej.
Dlaczego miasto nie zadba o to, żeby ludzie w takiej sytuacji jak ja za
normalne pieniądze mogli kupić mieszkanie? Dlaczego miasto nie zadba o
sprzyjający klimat dla budownictwa? Dlaczego funduje mieszkania dla wybranych?
Może lepiej pomóc większej liczbie mieszkańców Krakowa, którzy też są w trudnej
sytuacji, ale zamiast wyciągać rękę po pomoc, starają się sami rozwiązać swoje
problemy? Nam tez jest bardzo trudno, ale zamiast byc na garnuszku
społeczeństwa, pracujemy i wychowujemy dzieci. Moze czas pomysleć o młodych
małżeństwach, które nie mają gdzie mieszkać, bo zamiast uzbrajać nowe tereny
pod budownicto, radni budują komunalki. I daja becikowe, ale to juz inny temat.
Swoją drogą, za żadne pieniądze tam bym nie poszła mieszkać - kiedyś przez
moment wynajmowałam takie mieszkanie komunalne (tak!!!) i wiem, co tam się
dzieje. Proponuje Panu, pomieszkać tam tydzień - szybko Pan zweryfikuje swoje
poglady. To faktycznie trudne do opowiedzenia. Dzieci bały sie wychodzić na
klatkę. I proszę mi nie pisać, że bieda to nie patologia. Mnie nie trzeba
uświadamiać, sama też nie jestem bogata. Ale dzieci z biednych rodzin
umieszczone współnie w rodzinami patologicznymi, są na najlepszej drodze
do "wykolejenia".
Jeśli Pan tego nie wie, to znaczy, że nie wykazuje Pan zainteresowania tematem.
A wystarczy porozmawiać tylko ze specjalistami, którzy juz to przerobili na
przykładzie chociazby francuskim.Tam budowano takie getta i wszyscy widzimy,
czym to grozi. I co pan wtedy powie? Że Pan nie wiedział? To może wystarczy się
dowiedzieć i nie opowiadać bzdur. I nie szkodzić. Nam wszystkim Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18?
Nie zmieniać ilości dzielnic tj. 18
Liczba mieszkańców Krakowa zwiększa się. Zmniejszyć tylko ilość Radnych. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Narodowość lachowska
Zanim zabierzesz się za dyskusję, porównaj dwa wskaźniki: stosunek liczby
mieszkańców Krakowa do liczby mieszkańców województwa, oraz procent budżetu
wojewódzkiego, jaki zagarnia Kraków. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Liczy się pięć miast
Liczy się pięć miast
Rzeczpospolita
www.rzeczpospolita.pl/dodatk...omosci_a_1.html
Liczy się pięć miast
Gdzie w Polsce buduje się najwięcej? Tak naprawdę o rynku deweloperskim z
prawdziwego zdarzenia można mówić w pięciu miastach: Warszawie, Krakowie,
Wrocławiu, Trójmieście i w Poznaniu.
(c) RAFAŁ PIEKARSKI
W pozostałych miastach buduje się znacznie mniej, niż w wymienionej piątce.
Nie brakuje miast wojewódzkich, w których nowych inwestycji jest jak na
lekarstwo.
- Grupę liderów czy też lokomotyw rynku stanowią w Polsce - po Warszawie -
Kraków, Wrocław, Trójmiasto i nieco dalej - Poznań. W trzech pierwszych
miastach buduje się łącznie nieco więcej niż w samej Warszawie, choć liczba
mieszkańców Krakowa, Wrocławia i Trójmiasta przewyższa Warszawę o 27 procent -
wynika z danych REAS Konsulting
Paradoksy rynku
Oczywiste mogłoby się wydawać, że liczba budowanych mieszkań w danym mieście
zależy od liczby mieszkańców i wielkości danej aglomeracji. W rzeczywistości
jest tak, ale nie do końca
- Znaczenie poszczególnych aglomeracji dla rynku mieszkaniowego nie jest w
każdym przypadku związane z liczbą mieszkańców i wielkością. Zdecydowanym
liderem rynku jest aglomeracja stołeczna. Warto jednak przypomnieć, że
porównywalny pod względem ludnościowym obszar Górnego Śląska jest rejonem o
katastrofalnie niskim poziomie nowego budownictwa, przy czym zjawisko to
utrzymuje się od wielu lat - ocenia Kazimierz Kirejczyk, prezes zarządu REAS
Konsulting. - Natomiast drugie co do wielkości miasto w Polsce, Łódź, ma
skalę rynku porównywalną z miastami o połowę mniejszymi, takimi jak Lublin
czy Szczecin.
Nowy wicelider
W 2004 roku w warszawie oddano do użytku 10 428 mieszkań. Na pozycję
wicelidera wrócił Kraków, w którym oddano 4477 mieszkań. Kolejne miejsce
zajmuje Trójmiasto (3069), Poznań (2509) i Wrocław (2021). Warszawa, Kraków i
Trójmiasto te trzy wielkie aglomeracje, wydają się rzeczywiście najbardziej
dynamicznymi i najbardziej obiecującymi na przyszłość rynkami w kraju.
Według Kazimierza Kirejczyka bardziej obiektywnym wskaźnikiem jest liczba
mieszkań oddawanych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. W takim ujęciu
przewaga Warszawy nad Krakowem w 2004 zmalała do ułamków, co, biorąc pod
uwagę potencjał ekonomiczny, dochody ludności, jest dość zaskakujące. Można
przewidywać, że w najbliższych latach różnica ta znów wzrośnie.
Dla rynku większe znaczenie mają jednak nie łączne dane, obejmujące wszystkie
formy budownictwa, ale mieszkania realizowane na sprzedaż. Można przyjąć, że
ich liczba odpowiada liczbie lokali zrealizowanych łącznie przez prywatnych
deweloperów i spółdzielnie mieszkaniowe. W tak analizowanych statystykach
przewaga Warszawy jest także wyraźna: liczba mieszkań na sprzedaż we
wszystkich czterech analizowanych miastach nieco przekracza 90 procent tych
oddanych w Warszawie i to pomimo wyraźnie słabszych wyników w stolicy w
ostatnim roku.
Kłopoty z danymi
Przewidywania dotyczące przyszłej podaży najprościej byłoby formułować na
podstawie informacji o liczbie mieszkań rozpoczętych w kolejnych latach.
Niestety, jak podkreślają analitycy REAS Konsulting, jakość danych
dostarczanych w tym zakresie przez niektóre urzędy statystyczne dramatycznie
się pogorszyła. Dla przykładu, Urząd Statystyczny w Krakowie z pełną powagą
twierdzi, że w mieście tym spółdzielnie i deweloperzy rozpoczęli w minionym
roku budowę nieco ponad stu mieszkań. Z monitoringu przeprowadzonego przez
REAS wynika, że liczba ta w 2004 roku wzrosła wyraźnie w porównaniu z 2003
rokiem, kiedy to rozpoczęto budowę niespełna tysiąca lokali. Najlepsze wyniki
pod tym względem odnotowano - jeśli wierzyć statystykom - w Trójmieście:
ponad 3200 rozpoczętych mieszkań.
Mniejsza, w stosunku do stolicy, liczba realizowanych mieszkań znajduje swoje
odzwierciedlenie w innych parametrach. Mniejsza jest liczba i inwestycji, i
same inwestycje są generalnie mniejsze: jeśli w Warszawie przeciętna
inwestycja ma około 125 mieszkań, to w Krakowie około 50. Zdecydowanie niższe
są także ceny: pułap 4,5 tysiąca złotych, który w przypadku stolicy niewiele
przekracza obecne przeciętne ceny, jest dla Poznania czy Wrocławia górnym
pułapem cen na lokalnym rynku, przekraczanym tylko przez wyjątkowo drogie
inwestycje.
BEATA KALINOWSKA
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Powtarzam: Wyrzucić samochody z centrum!
Gość portalu: baloo napisał(a):
> A prawda jest taka, że jeśli nic się nie zmieni czyt. nie
> ograniczy się liczby samochodów wjeżdżających do centrum, będzie tylko gorzej.
Proszę zdefiniować CENTRUM - bo od tego zależy rozwiązanie. Jak na razie jest to
pojęcie rozciągliwe jak guma.
Proponuję dla ścisłości przyjąć, że CENTRUM to obecna strefa "C"
> Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców Krakowa i podmiejskich wsi i miejscowości
> oraz rosnącą ich mobilnością ruch w mieście będzie się nieubłaganie zwiększał.
W centrum niekoniecznie. Spora część ruchu to ruch "międzydzielnicowy" - proszę
sprawdzić - Opolska, Powstańców itp. W wielu przypadkach korzystny jest jednak
przejazd przez Centrum!
> Miasto nie jest z gumy, niestety. Jeśli zwiększy się przepustowość ulic, to
> zabraknie miejsc parkingowych,
Parking na płycie Dworca Głównego nie zwiększa ruchu w mieście! Wręcz przeciwnie
- pisałem, można na niego łatwo wjechać w ogóle nie zahaczając o centrum - od 29
Listopada, od Ronda Mogilskiego... Tak więc wbrew Pana opinii nie generuje on
ruchu w Centrum, a wręcz przeciwnie - ogranicza ten ruch.
Z parkingiem Galerii dostępnym od Pawiej to inna bajka.
> Jeśli zwiększy się ilość miejsc parkingowych, zwiększy się ruch i sprokuruje
> nowe zatory. Każda osoba, która ma odrobinę wyobraźni musi się z tymi faktami
> pogodzić.
Podałem Panu przykład, że w przypadku dobrej lokalizacji jest DOKŁADNIE
odwrotnie. Ale powiem Panu jeszcze jedno - parking na płycie Centrum był
planowany już za Komuny (moja mama pracowała w Biurze Projektów Kolejowych).
Potem (jak to w Krakowie) nikt o niego nie dbał (porobiły się doły itp.) dopiero
wyremontowano go z okazji budowy Galerii.
Czyli Dworzec projektowali jednak ludzie z wyobraźnią!
> Ale może zwolennicy swobodnego ruchu samochodów w centrum chcą
> trójpasmówki wprost pod parking podziemny na rynku i drogi ekspresowej na
trakcie królewskim?
Był Pan kiedyś w Brukseli? Tam jest ogromny parking podziemny w odległości
200-300 m od "ichniego" Rynku - Grand Place. Aut "troszkę" więcej niż w Krakowie
VIPów też (Unia!). I zawsze mogłem na tym parkingu znaleźć miejsce!
W Edynburgu w pobliży "Royal Mile" (ichnie Trakt Królewski) też nie ma większych
problemów w parkowaniem...
> Niestety wjazd do centrum musi się stać przywilejem dla wąskiego grona osób,
> które tam mieszkają albo wykupią zezwolenia ze względu na pracę lub prowadzoną
> działalność gospodarczą.
Tu zgoda - z ograniczeniami. W strefie "B" samochód powinien być absolutnym
wyjątkiem! Właściciel knajpy nie musi parkować pod jej drzwiami!
Strefa "C" - Tempo 30, i dozwolone parkowanie na jasno oznaczonych miejscach. Za
pieniądze!!!
> Z kolei miasto powinno mocno postawić na rozwój komunikacji zbiorowej
CO tu rozwijać, jak już się samo zatyka? Ile linii tramwajowych ma jechać po
Karmelickiej? Jedzie SZEŚĆ. I ulica się korkuje! Miasto nie jest z gumy - pisze
Pan słusznie.
> połączonej z siecią parkingów,
A gdzie ta sieć parkingów? Prawie już wszystkie zlikwidowane! Groble to
nieporozumienie - tak naprawdę to mogą one służyć tylko turystom przyjeżdżającym
na Wawel. A czy w ogóle już działają?
> oraz na budowę ścieżek rowerowych,
Należy prowadzić SENSOWNĄ propagandę i jak najszybciej dopuścić poruszanie się
rowerów "pod prąd" w strefie "C" i oczywiście "B" i "A"
Poza strefą "C" budować drogi tylko dla rowerów - ale nie za pomocą pędzla i farby!
> Transport zbiorowy będzie w stanie po tej
> samej sieci dróg zapewnić większy ruch pasażerski.
> Jeśli ktoś ma propozycję prostszego usprawnienia ruchu samochodowego w
> Krakowie, myślę że wszyscy chętnie wysłuchamy jak w trzech krokach to uczynić.
Trzy kroki:
Kończyć rozpoczęte i nie rozgrzebywać następnych! Dość mostów do nikąd!!!
Wprowadzić wreszcie POLITYKĘ Parkingową:
Nie budować żadnej linii tramwajowej bez parkingu P+R na pętli!
Jak najszybciej starać się zrealizować takie parkingi w pobliżu istniejących już
pętli tramwajowych!
Posiadacze kart miejskich powinni na tych parkingach parkować za darmo lub za
minimalną opłatą. Parkingom tym należy zapewnić ochronę!
Przeprojektować całą sieć tramwajów (bez wymiany torów!). Wzór - Barcelona.
Tramwaj ma jeździć BARDZO CZĘSTO (co 3-4 minuty) a nie dowozić ludzi zewsząd do
zewsząd bez przesiadki, tak jak jest teraz w Krakowie!
Ktoś chce jechać z Bronowic do Nowej Huty - proszę bardzo, ale z przesiadką!
Zrealizować wewnętrzny pierścień parkingów takich jak płyta dworca. Nie muszą
być na razie podziemne czy wielopiętrowe. Rozejrzeć się - a nie oddawać całego
terenu deweloperom. Powinny być one droższe niż P+R, ale tańsze niż parkowanie w
strefie "C" np. powyżej godziny. Odległość od Rynku - taka jak od dworca!!!
Proste - przejechać się do Drezna, Kopenhagi i podpatrzeć... Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu

